środa, 4 listopada 2009

Zawody

Zawody ostatnich dni:
  • Wacław Klaus – wiadomo za co,
  • Warsztat w którym naprawiałem samochód. Naprawili jedno, popsuli drugie,
  • Ubuntu 9.10 z którym po tygodniu walki dałem sobie spokój i wróciłem do wersji 9.04. Winien temu jest sztywny plan wydawniczy. Nowa wersja dystrybucji nie powinna ukazać się w zaplanowanym terminie, tylko wtedy gdy będzie działać.
A co do Klausa to nie ma co rozdzierać szat. Unia i tak padnie w przeciągu dekady. Tak więc może to i dobrze. Gdy widzisz jak twój wróg, którego masz ochotę zabić zmierza dziarskim krokiem w stronę rzeki z kamieniem uwiązanym na szyi, po co go zatrzymywać?
Jak powiedział kiedyś pewien znany wszystkim elektryk wysokich napięć w stanie spoczynku:"Oszukali mnie!"

1 komentarz:

  1. niestety, to ubuntu to faktycznie porażka

    OdpowiedzUsuń

Jak masz ochotę to skomentuj